"Malarstwo było martwe, tak jak sytuacja na świecie była martwa. Dla mnie to oznaczało, że musiałem zacząć od zera, tak jakby malarstwo wcześniej nie istniało. Problemem było – co my malarze – będziemy malować. Stare rzeczy, motywy, tematy się skończyły. Nic już nie znaczyły, nic nie zmieniały. Nie miały znaczenia w panującym wszędzie kryzysie moralnym. Świat się walił". Barnett Newman
Po raz pierwszy w Polsce pokażemy twórczość Barnetta Newmana (1905-1970), jednego z najważniejszych artystów XX wieku, który zrewolucjonizował sztukę współczesną. Jego monumentalne, abstrakcyjne obrazy, przeszywane charakterystycznymi "suwakami", powstały z doświadczenia kryzysu ludzkości po Zagładzie, totalitaryzmach i wobec widma wojny nuklearnej. Dzieła, wybrane na wystawę, zostaną pokazane jako próba nadania formy cierpieniu, lękowi i pustce – temu, co po II wojnie światowej potrzebowało nowych sposobów przedstawiania.
Newman, syn żydowskich emigrantów z Polski, w swojej twórczości pozostał w bliskiej relacji z żydowskim światem, a do sztuki abstrakcyjnej wniósł nową, wywodzącą się z tradycji żydowskiej perspektywę. Choć sam nie doświadczył Zagłady bezpośrednio, był głęboko przejęty tragicznym losem europejskich Żydów i wielokrotnie odwoływał się do niego w swoim malarstwie. Jego sztuka po raz pierwszy zostanie zaprezentowana w miejscu, gdzie część tej historii się wydarzyła – tu w Warszawie, na Muranowie. W miejscu tragedii, która nie tylko ukształtowała współczesną tożsamość żydowską, ale także wpłynęła na samego Newmana – jako Żyda, artystę i filozofa.